Turnusy rehabilitacyjne – co warto wiedzieć o polskich sanatoriach

Turnusy rehabilitacyjne – co warto wiedzieć o polskich sanatoriach

Powrót do zdrowia to czasem proces długotrwały wymagający cierpliwości i czasem okresów cięższej pracy. Sanatoria to właśnie miejsca, w których można otrzymać kompleksową pomoc w walce ze swoimi dolegliwościami. Czasem kilkanaście dni w dobrym ośrodku, da więcej niż rok mało intensywnej pracy. Co warto wiedzieć o sanatoriach w Polsce?

Sanatorium to nie tylko rehabilitacja.

W powszechnym rozumieniu sanatorium służy poprawie naszego funkcjonowania w zakresie zdrowia. Jednak efekty pobytu w takim ośrodku mogą wpłynąć na wiele innych aspektów życia chorej osoby. Po pierwsze ma ona szansę odpocząć od codzienności, swojej rutyny i obowiązków. To czas, który spędzamy w czymś co bardziej przypomina hotel, niż ośrodek zdrowia. Mamy pokój, który wygląda jak sypialnia i nie przypomina sali szpitalnej. Na posiłki schodzimy do stołówki i wszystko mamy podane. Mamy wyznaczony czas na zabiegi rehabilitacyjne, a poza nimi możemy cieszyć się czasem wolnym. Dodatkowo sanatoria bardzo często organizują spotkania, ogniska, imprezy tematyczne, czy wycieczki na których kuracjusze mogą się bliżej poznać. Jest to bardzo istotny aspekt. Chory ma okazję nie tylko zmienić swoje codzienne towarzystwo, ale też poznaje ludzi z podobnymi kłopotami zdrowotnymi, więc nie czuje się wyobcowany i nie ma uczucia, że jest ciężarem.

Uchwyty dla niepełnosprawnych, podjazdy – sprawdź potrzebne udogodnienia.

Kuracjusz wyjeżdża do sanatorium, które będzie dla niego zupełnie nowym miejscem. O ile funkcjonując w swoim domu, czy nawet w jego okolicy, chodząc do sklepów, do sąsiadów, czy lekarza, wie czego się mniej więcej może spodziewać. Wie, gdzie jest ławeczka, na której przysiądzie w razie zmęczenia na spacerze, w domu mógł poustawiać meble tak, żeby ułatwiały mu wstawanie, czy chodzenie bez dodatkowych pomocy. W ośrodku rehabilitacyjnym nie będzie to już tak oczywiste, więc warto się zorientować, czy chory poradzi sobie w obcym dla siebie miejscu. Z jednej strony są to miejsca przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych i spełniające szereg wymogów, więc uchwyty dla niepełnosprawnych, podjazdy, barierki, czy prysznic bez brodzika powinny być na porządku dziennym. Z drugiej to jednak nie szpital, gdzie z sali chorych na zabiegi często może nam przewieźć pielęgniarka, a w razie problemów całą dobę jest ktoś, kto odpowiada z zdrowie, bezpieczeństwo i w razie potrzeby będzie służyć pomocą. Sanatorium to często kompleks budynków i trzeba się pomiędzy nimi przemieszczać. Warto się więc przygotować na ewentualne zmiany i być może na wszelki wypadek nawet poruszającemu się o kulach człowiekowi rozważyć danie balkoniku lub wózka. Uchwyty dla niepełnosprawnych na pewno muszą znaleźć się w łazienkach. W dobrych ośrodkach łazienki są duże, wyposażone w odpowiednie sprzęty i z armaturą zamontowaną tak, by osoba na wózku bez problemu mogła z niej korzystać.

Sprawdź warunki wyżywienia.

Zgodnie z wymogami sanatorium musi zapewnić kuracjuszom trzy zbilansowane posiłki w ciągu dnia. Do niedawna, delikatnie rzecz ujmują, ośrodki te zwykle nie miały się czym chwalić. Wraz z coraz większą świadomością pacjentów co do ich praw oraz rozwojem prywatnych placówek, również te państwowe musiały nieco zmienić podejście. Co prawda na kawior, owoce morza czy szynkę parmeńską raczej nie mamy co liczyć, to jednak wiele się zmienia. Wszędzie możemy mieć wpływ na to co się znajdzie na talerzu. Przy przyjęciu informujemy o swoich preferencjach dietetycznych spowodowanych np. nietolerancjami, chorobami, czy ideologią. Do wyboru mamy więc dietę wegetariańską, bezglutenową, bezlaktozową, lekkostrawną itp. Ze względu na bardzo szeroki wachlarz wymogów jakie może postawić kuracjusz, duża część sanatoriów przestawiła się już na „szwedzki stół”. Dzięki temu rozwiązaniu obsługa nie musi pamiętać co, dla kogo, a pacjenci mają możliwość zjeść, to na co mają ochotę i w takiej ilości, że spokojnie mogą się najeść nawet jeśli należą do największych łasuchów.